View Full Version : Czy jesteś Achievement Hunterem?


Fighter Pl
17-02-2009, 13:28
W związku z tym,że często dochodzi do spięć między "zbieraczami" GS a przeciwnikami nabijania achievementów zakładam małą sondę:)

Każdy może zagłosować i wypowiedzieć się dlaczego lubi bądź nie lubi osiągnięć na konsoli Xbox360.

Q-Jot
17-02-2009, 13:38
Oczywiście ,że jestem ,widać po profilu :D Calaka goni calak .

Baczek PL banita
17-02-2009, 13:56
ja też oczywiście jestem

Dawidek098
17-02-2009, 13:58
Ja tam mam trochę inne mniemanie na temat achivów.Gdy gra jest fajna,to próbuję wycisnąć z niej jak najwięcej.Wtedy gram i dla przyjemności i zarazem zdobywam achivy.Gdy gra jest nudna to odpuszczam sobie ten achivy..Próbuję tylko przejść grę i na tym się kończy..
Zauważyłem,że sporo osób na tym forum(nie będę wymieniał;) ) gra tylko dla achivów.. Robią achivy we wszystkich grach a zapominają o przyjemności..tylko po to aby znaleźć się w 20 świata czy Polski.. Gdy gra jest fajna to rozumiem,można zrobić tego calaka.. ale nie widzi mi się robienia go w żmudnej grze.Zresztą każdy ma inne zdanie,a ja wyraziłem swoje :)

Fighter Pl
17-02-2009, 14:05
Ja tam mam trochę inne mniemanie na temat achivów.Gdy gra jest fajna,to próbuję wycisnąć z niej jak najwięcej.Wtedy gram i dla przyjemności i zarazem zdobywam achivy.Gdy gra jest nudna to odpuszczam sobie ten achivy..Próbuję tylko przejść grę i na tym się kończy..
Zauważyłem,że sporo osób na tym forum(nie będę wymieniał;) ) gra tylko dla achivów.. Robią achivy we wszystkich grach a zapominają o przyjemności..tylko po to aby znaleźć się w 20 świata czy Polski.. Gdy gra jest fajna to rozumiem,można zrobić tego calaka.. ale nie widzi mi się robienia go w żmudnej grze.Zresztą każdy ma inne zdanie,a ja wyraziłem swoje :)

I o to właśnie chodzi:) masz wyrażać swoje zdanie.
A co do achievementów to mam podobne podejście! Łatwe gry( przeważnie crapy) gram dla GS.Trudne staram się po prostu przejść. Wyjątki stanowią tytuły które mi się naprawdę podobają i wtedy staram się wycisnąć z nich na maxa.Lubię mój GS i jestem z niego dumny.:D Aha i dobrze wiem jak czerpać korzyść z grania nie tylko poprzez powiększanie mojego GSa,bo moja przygoda z grami zaczęła się 20 lat temu a nie wraz z pojawieniem się X360

Q-Jot
17-02-2009, 14:07
Gdyby nie system achievementów ,gry starczyłyby na krócej .Ja nawet bym nie wchodził do co-op w GoW 2 ,bo gra mi się nie podoba .Inna sprawa ,że niektóre gry gorzej by się sprzedawały ,gdyby nie achi (Avatar) .Dzięki temu też MS zabiera klientów Sony - ludzi chcących podreperować sobie GS grą multiplatformową .Niektórzy też potrafią cię wydymać ,jeśli chodzi o achievementy ,grając tylko dla punktów ,nie dla funu .

Baczek PL banita
17-02-2009, 14:11
Jak kupuje grę i jak ona mi się podoba to gram w nioą aż wycisne calaka np Fable 2 , i ona mi się podoba I teraz wyciskam calaka

kpiasek
17-02-2009, 14:13
Ja gram dla przyjemności po kilka godzin przez tydzień głównie w weekendy jak jest chwila wolnego a punkty wpadają czy okazji jak gra fajna i spędza sie przy niej wiecej czasu pozatym jestem tego zdania, że achievementy powinny same powoli wpadać podczas grania i przechodzenia kolejnych etapów gry a nie za zadania wymyślone z kosmosu

crazzie
17-02-2009, 14:21
ja gram duzo i tu nie ma sie nad czym zbytnio zastanawiac, jestem swiadom mojej choroby :) ale czy jestem hónterem? raczej nie

lubie gry w ktorych acziwmenty sa dodatkiem, a nie podstawa, czyli takie gdzie wpadaja one same, np ostatnio zaczalem grac w left 4 dead i podoba mi sie to, ze wystarczy grac, a konsola sama pika co jakis czas, fajnie wtedy sprawdzic co sie zrobilo, ze odblokowal sie achievement, gry, ktore kocham staram sie wymasterowac do konca, np call of duty, naprawde frustrujacy tytul na singlu a jednak zrobilem to cale, gdyby to bylo co innego to dawno bym to olal, nie mniej jednak, uwazam, ze osiagniecia w grach to bardzo pozytywna rzecz i przyznam sie, lubie je odblokowywac, ale nie za wszelka cene

komar
17-02-2009, 14:40
Też gram dużo - tak mi sie wydaje, ale raczej nie calakuję gier, praca i inne obowiązki nie pozwalają mi masterować gier na maxa. Wolę obczaić inny tytuł niż siedzieć kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin przy jednym tytule, celem wyciśnięcia calaka. Osobiście nic nie mam do hunterów i nie przeszkadzaja mi takie osoby, gdyż sam często umawiam się na ustawki w celu podbicia GSa :)

WiZi
17-02-2009, 14:41
Sa dwa rodzaje lowcow, pierwsi to GS hunterzy, GS whores i tak dalej i tych jest zdecydowanie wiecej, nie ma juz jakosci a ilosc, olewane trudne gry lub nie kompletne calaki, aby szybciej do przodu. Druga grupa to achievment hunterzy i tych naprawde malutko juz jest, graja zarowno w gry proste jak i latwe ale takze koncza i calakuja gry trudne, nie straszne im zadne achievementy i mecza gre dopoki jej nie skoncza.

Achievementy byly by fajna sprawa gdyby nie GS, wystarczylo dac osiagniecia i zadnych pkt za nie, teraz w co nie zagrasz to kazdy pierd*** ze dla GS i tak dalej. Niestety ludzie, a szczegolnie polacy, za czesto interesuja sie innymi osobami nie patrzac przy tym na siebie, lubia zagladac przez plot. Pamietajcie ze kazdy gra w to co lubi i robi to dla siebie nie dla was, nie najezdzajcie na nikogo za to w co gra i ile gra, jest to jego osobista sprawa i jego wybor. Nauczcie sie chwalic a nie tylko krytykowac, i nie zapominajcie ze gry sa robione dla zabawy, to tez bawcie sie dobrze i olewajcie to co mowia inni.

Q-Jot
17-02-2009, 14:44
WheeZzy tak pięknie to ujął ;(

Fighter Pl
17-02-2009, 14:47
Ktoś go chyba czymś uraził ;) Wypowiedziałeś się jak byś polakiem nie był. Hehe.
Ale zgadzam się każdy gra dla siebie.

WiZi
17-02-2009, 14:52
Wypowiedzialem sie tak dla tego ze generalnie zagraniczni gracze nie sledza obsesyjnie MGC i nie patrza w co i kto gra. Nigdy nie dostalem od zadnego zagranicznego gracza wiadomosci typu, grasz w to bo latwy GS i tak dalej. Za to od rodzimych graczy jak najbardziej, wiec sam widzisz. Nikt mnie nie urazil :) po prostu pisze jak jest i co mysle, generalnie to mam gdzies zdanie innych na moj temat, bo nic im do tego, gram w co lubie i dobrze mi z tym 8)

Czasami mysle ze to czysta zazdrosc, i nie mam na mysli achievementow czy GS, po prostu czasami inni zazdroszcza ci tego, ze w pozornie slabej gierce, mozesz znalesc wiecej funu i radosci, niz oni w super hitach.

balduran2
17-02-2009, 14:58
Mimo, że GS mam jeszcze stosunkowo mało, to zapewne jestem "Achievement Hunterem"...
Staram się z każdej gry (ze skromnej kolekcji) zrobić jak najwięcej osiągnięć, a na horyzoncie widzę pierwsze "calaki".
Pierwszy raz zawsze przechodzę sobie na spokojnie nie patrząc na osiągnięcia, a później dopiero zabieram się za robienie ich.

Q-Jot
17-02-2009, 15:00
Przecież jakby nie grał w łatwe calaki to by nie był w polskiej czołówce .Jedno wynika z drugiego i jest nieodłącznym elementem .Chce się mieć Polaka w czołówce światowej ,to nie można z niego łacha drzeć ,że boostuje GS .A zresztą hunter gra w gry ,a calaki robią producenci niezależnie od gracza ,więc nie zależy to do niego czy jest prosty czy nie .Go Go Lukk !! :D

Fighter Pl
17-02-2009, 15:03
Wypowiedzialem sie tak dla tego ze generalnie zagraniczni gracze nie sledza obsesyjnie MGC i nie patrza w co i kto gra. Nigdy nie dostalem od zadnego zagranicznego gracza wiadomosci typu, grasz w to bo latwy GS i tak dalej. Za to od rodzimych graczy jak najbardziej, wiec sam widzisz. Nikt mnie nie urazil :) po prostu pisze jak jest i co mysle, generalnie to mam gdzies zdanie innych na moj temat, bo ani nic im do tego ani nikt mnie nie zna, gram w co lubie i dobrze mi z tym 8)
I tu się zgadzam z tobą w 100%!!! Ja często słyszę od burgerków lub zagranicznych graczy:" wow ale masz duży GS , nieźle , cool " itp. a u nas? Żenada na maxa. Ja też się dowiedziałem,że mój GS jest nic nie wart bo się np ustawiam na GS lub mam dużo nie pokończonych gier.A wiesz co ja na to?Gówno mnie obchodzi co ktoś o tym myśli. Gram dla siebie i to się nie zmieni:) Też zauważyłem tą tendencję do marudzenia i przypieprzania się do np. naszej polskiej czołówki. To tylko nasze narodowe wady:zawiść i zazdrość!
Ale po to założyłem ten wątek,by każdy mógł się wypowiedzieć lub dopieprzyć komuś:D

Frezer
17-02-2009, 15:15
Sa dwa rodzaje lowcow, pierwsi to GS hunterzy, GS whores i tak dalej i tych jest zdecydowanie wiecej, nie ma juz jakosci a ilosc, olewane trudne gry lub nie kompletne calaki, aby szybciej do przodu. Druga grupa to achievment hunterzy i tych naprawde malutko juz jest, graja zarowno w gry proste jak i latwe ale takze koncza i calakuja gry trudne, nie straszne im zadne achievementy i mecza gre dopoki jej nie skoncza.

Achievementy byly by fajna sprawa gdyby nie GS, wystarczylo dac osiagniecia i zadnych pkt za nie, teraz w co nie zagrasz to kazdy pierd*** ze dla GS i tak dalej. Niestety ludzie, a szczegolnie polacy, za czesto interesuja sie innymi osobami nie patrzac przy tym na siebie, lubia zagladac przez plot. Pamietajcie ze kazdy gra w to co lubi i robi to dla siebie nie dla was, nie najezdzajcie na nikogo za to w co gra i ile gra, jest to jego osobista sprawa i jego wybor. Nauczcie sie chwalic a nie tylko krytykowac, i nie zapominajcie ze gry sa robione dla zabawy, to tez bawcie sie dobrze i olewajcie to co mowia inni.


No jak widać sam sobie jedziesz hehe, jeżeli tak nie lubisz wtykania nosa za czyjś płot to po co mi wytykasz że jestem złodziejem, co cie to obchodzi ? Zanim zaczniesz zadzierać nosa popatrz na swoje wypowiedzi gościu hehe

WiZi
17-02-2009, 15:17
Frezer, ty jestes innym przypadkiem, a wiesz dlaczego? Bo nie dosc ze kradniesz to jeszcze masz czelnosc narzekac. Jakos nie slyszalem od kogos kto kupuje gry w darmowym sklepie zeby narzekal na jakosc lol. No i chyba nie sadziles ze ktos cie za to pochwali, naprawde? hmm no co ty stary.


EDIT: Czy zauwazyles zebym kiedys czepial sie kogos innego? Nie interesuja mnie inni i juz, a czepiam sie ciebie bo cie nie lubie i ot cala tajemnica. Nie zagladam ci za plot, bo nie komentuje tego w co i jak grasz, twoejgo stylu zycia etc. Czepiam sie tylko ogolnie dostepnej informacji, o ktorej kazdy wie, czy tego chce czy nie. Gdybym sie nie czepil, musialbym udac ze slepy lub gluchy jestem, a tak sie nie godzi :)

Fighter Pl
17-02-2009, 15:28
Panowie! Prywatne kłótnie to na priv!

Achievement unlocked: Frezer nie lubi Wheezzyy;ego i na odwrót:rofl:

wrog
17-02-2009, 15:38
Ja jestem po części jeszcze Achievement Whore. Niestety z braku czasu nie mogę sobie pozwolić na calakowanie wielu gier. Zwykle jest tak, że jeśli jakąś grę odpalę i nie zrobię wszystkiego zanim wezmę się za następną, to już do niej nie wrócę później. Dlatego mnóstwo tytułów nie mam pokończonych, chociaż bym chciał i był w stanie. No ale są inne priorytety.

Frezer
17-02-2009, 15:45
Frezer, ty jestes innym przypadkiem, a wiesz dlaczego? Bo nie dosc ze kradniesz to jeszcze masz czelnosc narzekac. Jakos nie slyszalem od kogos kto kupuje gry w darmowym sklepie zeby narzekal na jakosc lol. No i chyba nie sadziles ze ktos cie za to pochwali, naprawde? hmm no co ty stary.


EDIT: Czy zauwazyles zebym kiedys czepial sie kogos innego? Nie interesuja mnie inni i juz, a czepiam sie ciebie bo cie nie lubie i ot cala tajemnica. Nie zagladam ci za plot, bo nie komentuje tego w co i jak grasz, twoejgo stylu zycia etc. Czepiam sie tylko ogolnie dostepnej informacji, o ktorej kazdy wie, czy tego chce czy nie. Gdybym sie nie czepil, musialbym udac ze slepy lub gluchy jestem, a tak sie nie godzi :)


Ja po prostu myśle racjonalnie i praktycznie, skoro szkoda mi kasy na nową gre i musiałbym kupić z używaną co oznacza że wydawca nie dostanie za to nawet 1 grosza wiec załatwiam sobie gre sam na własną ręke bez pośredników proste jak drut

Fighter Pl
17-02-2009, 15:48
Ja jestem po części jeszcze Achievement Whore. Niestety z braku czasu nie mogę sobie pozwolić na calakowanie wielu gier. Zwykle jest tak, że jeśli jakąś grę odpalę i nie zrobię wszystkiego zanim wezmę się za następną, to już do niej nie wrócę później. Dlatego mnóstwo tytułów nie mam pokończonych, chociaż bym chciał i był w stanie. No ale są inne priorytety.
Mam podobny problem. Brak czasu robi swoje ale staram się nadrabiać jak tylko mogę.

WiZi
17-02-2009, 15:50
Mam podobny problem. Brak czasu robi swoje ale staram się nadrabiać jak tylko mogę.

W zyciu tez trzeba walnac pare calakow :D podzielam wasz brak czasu ;)

Frezer
17-02-2009, 15:52
A ja mam dużo czasu, ale nie mam teraz w co grać hehe, jasne moge odpalić zawsze jakiś crap i pocisnać kolejne punkciki ale chyba nie o to w tym chodzi, no nic trzeba czekać na RE5 i Fallout3 po Polsku i naprzykszać sie na forum do tego czasu

Fighter Pl
17-02-2009, 15:54
W zyciu tez trzeba walnac pare calakow :D podzielam wasz brak czasu ;)
Więc jakby nie było każdy z nas jest achievement hunterem:rofl:

Ja zdobywam osiągnięcia w życiu prywatnym ,zawodowym i jeszcze GS mi rośnie hehe:)

Saszłyk
17-02-2009, 17:24
Ja nie wiem czy jestem achievement hunterem czy też nie. Po prostu gram w gry, które mnie zaciekawiły trailerem, recenzją czy też poradą kumpla. Bardzo lubie same achy i ich zdobywanie. Niestety nie posiadam odpowiedniej ilości pieniędzy na same gry, w które chciałbym zagrać(jest ich oczywiście ogrom) więc kombinuje ciągle i często nie zdążam zrobić calaka ponieważ jak mam jakąś nowość to żeby nie straciła na wartości wymieniam na jakąś w miarę nowszą. Nie zawsze się tak dzieje, ale dosyć często. Czasem napada mnie wielka chęć na podbicie gs wtedy więc wracam do jakiejś starszej gry i próbuję zdobyć co się da:)

Krzychoo
17-02-2009, 18:13
Baczek - bardziej do zbierania ryżu sie nadajesz niż do "wyciskania calaków"..

Jeśli chodzi o mnie to nie mam czasu na calaki, chociażby z uwagi na inne zainteresowania niż gaming
Aczievy wydłużają żywotność i to samo w sobie jest pozytywne. Podobnie ustawki, jeśli ktoś ma nadmiar czasu wolnego i odnajduje w tym frajdę to czemu nie...
Ale patrząc z tej negatywnej strony, osoby ktore sa uzależnione od dzwieku towarzyszacem aczikowi to już odrębna historia.. Nie chce mi sie pisać o tym bo temat jest i tak wyczerpany i nic nowego nie dodam.

Baczek PL banita
17-02-2009, 18:35
zawszę w danym temacie musisz coś powiedzieć o mnie
powinieneś dostać bana

Q-Jot
17-02-2009, 19:13
Ty też .Na Internet .

Mustang
17-02-2009, 19:53
Tak, uważam się za huntera i w każdej grze chcę zdobyć wszystkie achievementy, chyba, że nie mam na to najmniejszej ochoty (Undertow, Yaris), albo po prostu nie daję rady, a nie chcę aż tak trenować (BF:MC). Generalnie nie kupuję gier dla achievementów, a nigdy nie rezygnuję z zakupu ze względu na ich trudność. Lubię GS, ale nie jest on szczególnie miarodajny i calaki mają dla mnie większy priorytet. Potrafię też grać w grę nawet jak już ją scalakowałem (CoD4, calak w 3 dni, a grałem pół roku).

SliverPL
17-02-2009, 20:05
Jestem Achivment Hunterem i zgadzam się z tymi którzy twierdzą że to przedłuża zabawe z grą.

kpiasek
17-02-2009, 21:35
co do przedłużania zabawy to się zgadzam

Skyline14
17-02-2009, 22:03
Ja również jestem achievement hunterem i zgadzam sie z tym że achievy przedłużają gre. Ale tak jak ktoś wcześniej napisał, nie zmuszam sie do calakowania gry jeśli ta gra jest nudna lub nie podoba mi sie. Robie tam gdzie robi sie fajnie lub poprostu gra jest fajna.

pejblo
17-02-2009, 22:19
Ja nie jestem "acziwment hanterem". Gram w gry po to żeby grać i się nie nudzić ot i cała historyja. Co do wydłużania grania. Z tym bym się spierał. Wejdźcie sobie na www.xfire.com i zobaczcie że ludzie na PC grają w gry bardzo stare, bez multi, a nie ma tam żadnych osiągnieńć, chyba że godziny grania można brać pod uwagę.

Kroolik
18-02-2009, 09:09
Sa dwa rodzaje lowcow, pierwsi to GS hunterzy, GS whores i tak dalej i tych jest zdecydowanie wiecej, nie ma juz jakosci a ilosc, olewane trudne gry lub nie kompletne calaki, aby szybciej do przodu. Druga grupa to achievment hunterzy i tych naprawde malutko juz jest, graja zarowno w gry proste jak i latwe ale takze koncza i calakuja gry trudne, nie straszne im zadne achievementy i mecza gre dopoki jej nie skoncza.
A jak nazwać osobę co nie gra w proste i biedne gry (Avatary, disnejowskie crapy itd.), a gra w te co mu się podobają i stara się je calakować?

Bliżej mi do achievment huntera choć to i tak nie to.
Gra ma mi dać satysfakcję i przyjemność z grania. Nie rozumiem ludzi co grają w co popadnie byle mieć więcej GS. Akceptuję to i to ich sprawa, ale nie widzę nic fajnego w graniu w kolejne crapy.
Za to podziwiam i szanuję ludzi którzy walczą z naprawdę ciężkimi tytułami (Virtua Tennis 3, FF XI, SEGA Rally, Far Cry 2, FEAR...) Trzeba mieć zarówno umiejętności jak i masę samozaparcia by wycalakować trudne gry.

Każdy robi (gra) jak mu się podoba i ch..j nam do tego, mimo że nam się to może nie podobać.

Fighter Pl
18-02-2009, 09:17
Każdy robi (gra) jak mu się podoba i ch..j nam do tego, mimo że nam się to może nie podobać.

O i takie podejście mi się podoba:D

FireFlow
18-02-2009, 16:19
Ja gram w dużo gier i tych trudniejszych czy tam jak kto woli hardcorowych i od czasu do czasu jakąś łatwiejszą na poprawe humoru tez odpale :D .Ważne zeby grać w dobre gry ,które przez społeczność graczy są uważane za gry dobre w które trzeba zagrac itp ,a nie tylko walic crapy dla GS.Pozdro

Pujos PL
18-02-2009, 17:21
Ja z gier lubię wyciskać punkciki, ale żeby np. takiego Yarisa katować ileś godzin po 15 GS'a, to ja odpadam. Ogólnie nie łapię się za rzeczy mega nudne, bo wolę pograć w coś fajniejszego - nawet bez punktów :)

MARRRCiN
18-02-2009, 18:35
W sumie to nie wiem. Gry w których mam calaki przeważnie wpadały mi jakoś w ręce bez większego nakładu pieniężnego (pożyczałem :P ). Są dni, że mnie łapie ambicja na złapanie jakiegoś aczimenta, a czasami jak patrze na listy osiągnięć to nimi rzygam. Różnie to ze mną bywa, więc zaznaczam "Nie mam zdania". Owszem - osiągnięcia przedłużają czas gry, ale czasami są zaj*****ie nudne i czasochłonne - takie sobie przeważnie odpuszczam :-P

XnoniX
18-02-2009, 21:21
ja gram na acziwy tylko jak jest jakas gierka na poziomie... jak mialem taki szit jak perfect dark zero, kameo, smackdown 2007 to mam głęboko gdzies meczyc samego siebie, konsole i jeszcze czas tracic po cos takiego :) jak gra mi sie podoba to miło zhaczyć w niej 1000GS ale nie kosztem czegos innego

Pujos PL
18-02-2009, 21:57
Dobry przykład, z takiego Perfect Darka to za nic by mi się nie chciało wyciskać calaka ;/

KURA2008
19-02-2009, 10:42
Jeśli gra jest fajna to staram się wycisnąć ile mogę. Jeśli crap to nie gram choćby miał łatwe achievy bo mi szkoda czasu.
Nie mam niestety motywacji, żeby na siłę calakować coś co mnie odstrasza jak np veteran w COD5 więc można powiedzieć, że wolę łatwe calaki w dobrych grach :)

kpiasek
19-02-2009, 12:33
zgadzam sie osiągniecia powinny same wpadac podczas grania w gre z przyjemnościa a po ukończeniu gry okazywało by sie że calaczek wpadł przy okazji

Skyline14
19-02-2009, 14:38
A ja sie z tym nie zgadzam. Calaki nie powinny sie sypać tylko wtedy gdy sie przejdzie gre. Po to są achievy żeby pokazać kto w czym jest dobry, a gdy każdy będzie miał calaka po przejściu gry to raczej mało sie dowiemy.
Są różne typy achievów. O to takie które mi sie podobają a które nie.

Typy achievów na plus:
- wymagające skilla np. Unstappable (Ikaruga), Co próbujesz udowodnić? (L4D) lub Still Counting (Mirrors Edge)
- proste, pomysłowe np. Nie podskakuj (L4D), It'll cost Ya (GTA4), Wheele Rider (GTA4), Practise makes perfect (N+)
- wszystkie achievy w których trzeba coś szukać i zebrać np. Endagered Spierces (GTA4)
Typy achievów na minus:
- czasówki. Denerwuje mnie przedłużanie gry przez jednego achieva który wymaga żeby grać kupe czasu nawet wtedy gdy reszte achievów ma sie już zrobione
- onlinowe rangi. Niby też czasówka ale tutaj bardziej zależy od ciebie. Mimo to i tak ich nie lubie

Jak o czymś zapomniałem to mówcie:)

KURA2008
19-02-2009, 15:10
achievy online powinny być zakazane :) Zamiast dobrej zabawy każdy poluje na coś, albo trzeba robić ustawki.
Pamiętam jak w Roc Band był achiev za 5 meczy pod rząd i każdy mecz kończył się wyjściem przeciwnika jeśli przegrywał.
Dlatego achievy zdobywaj w zaciszu offline, a online graj i daj grać innym :) Ale gadać to ja sobie mogę bo i tak wszyscy dają achievy online do oporu.

fragipl
19-02-2009, 15:11
oczywiscie acziwy jak najbardziej na tak ale....nieraz poprostu odpuszczam bo mi sie nie chce ale i tam mam wyrzuty serca że calak nei wpadł...jest takim pół acziw hunterem pół whore hunterem....

staram sie jak moge...a w najblizszej przyszłośći planuje miec calaki w takich grach jak: banjo & kazooie , bioshock i wiele wiele innych

Fighter Pl
19-02-2009, 15:38
oczywiscie acziwy jak najbardziej na tak ale....nieraz poprostu odpuszczam bo mi sie nie chce ale i tam mam wyrzuty serca że calak nei wpadł...jest takim pół acziw hunterem pół whore hunterem....

staram sie jak moge...a w najblizszej przyszłośći planuje miec calaki w takich grach jak: banjo & kazooie , bioshock i wiele wiele innych

Halment a co to jest whore hunter?:rofl: chyba miałeś na myśli achievement whore:D

fragipl
19-02-2009, 22:40
no tak ;]....e tam prawie to samo

HiTMAN47
20-02-2009, 11:37
Lubie wyciagac achievementy jesli sa fajne. Nie podoba mi sie ze czesto trzeba zagladac do poradnika bo pewne rzeczy mozna pominac oddajac sie zabawie a potem zaliczanie achivow jak np. Viking - nie mozna powrocic na poprzednia wyspe... Lubie takie do ktorych pasuje okreslenie OSIAGNIECIE niz przejsc 10 poziomow, ukoncz gre na easy/medium/hard, zabij 30 przeciwnikow,itp

elsaint360
20-02-2009, 20:00
Gram po 6 godzin dziennie,zawsze staram się zrobić jak najwięcej achievementów. Oczywiście nie mówię tu o takich,jak wygranie każdego wyścigu każdym samochodem w Crackdownie,ale ... Lubię achievementy,na calakach mi średnio zalezy,bardziej na GSie. Ale achievementy wyciskam tylko i wyłącznie z gier,które dają mi przyjemność z grania.

Na dniach dojdzie mi calaczek w CoD4,a za tydzien/dwa w GoW2,bo musze te jebane 10 meczy porobić.

Manolito
22-02-2009, 11:45
Ja zawsze jak gram w jakąs grę to sprawdzam jak mam grać, aby jak najwięcej tych osiągni ęć wpadło. Na razie mam dwa calaki (+ jeden w grze arcade) i dalej walczę, aby mieć kolejne. Achivementy sztucznie wydłużają żyuwotność gry, co moim zdaniem jest ogromnych plusem tego wymysłu Microsoftu.

raven_raven
25-02-2009, 20:15
Tak, jestem. I choć mam mało GS, jakieś 4599 w tym momencie, to wyciskam co się dam i robię głupie akcje w grach tylko, by zdobyć kolejne osiągnięcie.

djk_25
25-02-2009, 20:44
Ja tam mam trochę inne mniemanie na temat achivów.Gdy gra jest fajna,to próbuję wycisnąć z niej jak najwięcej.Wtedy gram i dla przyjemności i zarazem zdobywam achivy.Gdy gra jest nudna to odpuszczam sobie ten achivy..Próbuję tylko przejść grę i na tym się kończy..
Zauważyłem,że sporo osób na tym forum(nie będę wymieniał;) ) gra tylko dla achivów.. Robią achivy we wszystkich grach a zapominają o przyjemności..tylko po to aby znaleźć się w 20 świata czy Polski.. Gdy gra jest fajna to rozumiem,można zrobić tego calaka.. ale nie widzi mi się robienia go w żmudnej grze.Zresztą każdy ma inne zdanie,a ja wyraziłem swoje :)


i tu sie zgadzam w 100%
tylko ze ja zawsze, jak jest jakis ciekawy tytul, to najpierw szperam w necie info o tej grze, ogladam filmiki i jak jest dla mnie w 100% dobra gra, to dopiero wtedy ja kupuje i staram sie zrobic calaka (chociaz jeszcze zadnego nie mam) :) ale mam xboxa dopiero od 2 miesiecy. mam nadzieje Ze niedlugo zrobie calaka w n4s u, tomb raider u (moja ulubiona gra, przeszlem wszystkie czesci, pierwsza w 1997 roku na swoim pierwszym pc) :) oraz w dead space

Ute 1995
25-02-2009, 20:53
Ja gram raczej tak dla rekreacji... spokojnie i bez nerwów (chyba, że multi). Nie mam jakoś zapału do zdobywania achievmentów.

Assassin
26-02-2009, 14:10
Tak jestem hunterem, mimo iz tego nie widac po GS, ale mam tak malo ze wzgledu na ilosc gier no i troche na brak szybkiego neta. Z kazdej gry wyciskam max, gdyby nie achievementy napewno nie przechodzil bym dead space 2 razy i pozniej przejde jeszcze raz na impossibe dla punktow i calaka, tak samo np. nie szukalbym wszystkich golebi w GTAIV gdyby nie acziwy. Ale jezeli gram w jakis tytul pierwszy raz to najpierw przechodze gre nie patrzac na osiagniecia, dopiero pozniej gram dla GS'a. No i niekupuje crapowatych gier dla GS'a.

Silencer PL
28-02-2009, 03:21
paradoksalnie powiem że jestem achievement hunterem a co - to jest coś jak satysfakcja, że się zdobyło (w COD 4 przynajmniej jak zrobiłem Mile High Club to miałem satysfakcja że za 50 czy 100 raz wreszcie to zrobiłem).

nawet w Dawn of War 2 a to jest gra na PieCa (!) i też sobie przechodzę grę na spokojnie a później bedę się głowił nad achievami

zawsze jest tak:

- najpierw przechodzę grę 4 fun
- dopiero później achievy :D

Skyline14
28-02-2009, 12:43
zawsze jest tak:

- najpierw przechodzę grę 4 fun
- dopiero później achievy :D

Właśnie ze mną jest podobnie. Tylko pomiędzy tymi punktami dodam jeszcze "jeśli gra mi sie spodoba". Chociaż ostatnio mniej zalerzy mi na achievach. Calaki głównie w arcade robie.:)

Mustang
28-02-2009, 18:48
Też lubię przejść grę nie patrząc na listę achievementów, chyba, że przejście zajmuje bardzo dużo czasu.

zalerzy :)

Habit75
28-02-2009, 18:58
myśle że jestem achievement hunterem. staram się wyciągać wszystko(czasami sie udaje:D ) chociaż do wiekszości gier nie mam cierpliwości.:(

HiTMAN47
28-02-2009, 20:39
Tylko czasami gry wymuszaja spojrzenie na liste achievementow bo grajac 4 fun czasami okazuje sie ze trzeba przejsc gre ponownie nawet gdy wybralismy najwyzszy poziom trudnosci. Ostatnio tak mialem w Vikingu - gralem, samo wchodzilo, ukonczylem gre i po pare czaszek nie mozna sie wrocic...

H_Revolution
02-03-2009, 10:39
Witam.

Jestem achievement hunterem. Jeżeli kupuję gry to staram się z nich wycisnąć wszystko i wtedy dopiero sprzedaję. Tyle, że nie robię tego dla pozycji w rankingu, ale dla samego siebie. Nie gram raczej w crapy, bo szkoda na nie pieniędzy, staram się również masterować te trudniejsze gry. W Ninja Gaiden mam 750 GS i katuję Ścieżkę Mentora - w końcu się uda. Uwielbiam grać, jest to moja pasja, a dzięki achievementom mam pewność, że jak zdobędę maxa w jakiejś pozycji to z gry wycisnąłem wszystko;)

Druga sprawa jest taka, że zwisa mi czy ktoś czituje i na lewo nabija achiev'y.
Takie osoby to lamusy z kompleksami, a ja nie zwracam na to uwagi. Wiem, że wszystko co zdobyłem to legal i jestem zadowolony z dotychczasowych osiągnięć.

Pozdrawiam

Fighter Pl
02-03-2009, 11:16
Witam.

Jestem achievement hunterem. Jeżeli kupuję gry to staram się z nich wycisnąć wszystko i wtedy dopiero sprzedaję. Tyle, że nie robię tego dla pozycji w rankingu, ale dla samego siebie. Nie gram raczej w crapy, bo szkoda na nie pieniędzy, staram się również masterować te trudniejsze gry. W Ninja Gaiden mam 750 GS i katuję Ścieżkę Mentora - w końcu się uda. Uwielbiam grać, jest to moja pasja, a dzięki achievementom mam pewność, że jak zdobędę maxa w jakiejś pozycji to z gry wycisnąłem wszystko;)

Druga sprawa jest taka, że zwisa mi czy ktoś czituje i na lewo nabija achiev'y.
Takie osoby to lamusy z kompleksami, a ja nie zwracam na to uwagi. Wiem, że wszystko co zdobyłem to legal i jestem zadowolony z dotychczasowych osiągnięć.

Pozdrawiam

Zdrowe podejście:)

Q-Jot
02-03-2009, 13:56
Tylko czasami gry wymuszaja spojrzenie na liste achievementow bo grajac 4 fun czasami okazuje sie ze trzeba przejsc gre ponownie nawet gdy wybralismy najwyzszy poziom trudnosci. Ostatnio tak mialem w Vikingu - gralem, samo wchodzilo, ukonczylem gre i po pare czaszek nie mozna sie wrocic...
A normalnie przy przechodzeniu Vikinga ,wpada reszta ? Wystarczy oglądać się za czaszkami ,przy pierwszym przechodzeniu ? Hard tak jak mówią ,nie różni się zbytnio od normal ?

pijak
02-03-2009, 14:18
Hard nie jest hard, a achievementy w tej grze są bardzo przyjemne, wszystko oprócz czaszek wpadnie samo podczas normalnej gry :)

Monika85PL
06-11-2010, 11:06
Myślę, że nie jestem achievement hunterem choć lubię osiągnięcia to nie jestem nimi zaślepiona. Lata siedzenia całymi dniami przed konsolami mam już za sobą. Człowiek dorasta i zaczyna dostrzegać, że są w życiu ważniejsze żeczy niż zbieranie lalek w Fable II :D Nie siedzę nad każdą grą i nie męczę dla samych punktów. Nie zależy mi żeby coś komuś udowadniać. Gram dla siebie, gram bo to kocham. Jako, że gry na x360 kupuję a nie zasysam z sieci, ogranicza mnie również zasobność mojego portfela. Zadaża mi się cisnąć do bólu jak gra jest tego warta. Staram się w miarę ogrywać tytuł i jak mi się znudzi to sprzedaję, wymieniam na nowy. Często odpuszczam jak gra mi nie podejdzie (Girsy w multi Zzzzz... itp.) Jak jest okazja na ustawkę to czasem korzystam. Uda się to się uda, jak nie to trudno. Jak jest okazja zaliczyć jakiegoś crapa za free to również mi się zdarza poświęcić shitowi kilka godzin ;) Przez aczivy zrobiło się w naszym konsolowym światku strasznie niezdrowo. Ludzie zamiast się bawić na xbox live stale się kłócą co już mnie trochę zmęczyło. Rankingi są dobre dla drużyn verbatima i Crap hunterów.

Yamada
07-11-2010, 00:01
Nie. Lubie wyciskać wszystko z gier które mi sie podobają i cieszę się jak wpadnie mi w nich 1000, ale np. nie porywam się na akcje typu zbieranie flag w Assassins Creed za które nie ma nic poza acziwem bo to czyni w wielu przypadkach z średniej gry, chu#$wą.

coolbary
07-11-2010, 06:02
Myślę, że nie jestem achievement hunterem choć lubię osiągnięcia to nie jestem nimi zaślepiona. Lata siedzenia całymi dniami przed konsolami mam już za sobą. Człowiek dorasta i zaczyna dostrzegać, że są w życiu ważniejsze żeczy niż zbieranie lalek w Fable II :D Nie siedzę nad każdą grą i nie męczę dla samych punktów. Nie zależy mi żeby coś komuś udowadniać. Gram dla siebie, gram bo to kocham. Jako, że gry na x360 kupuję a nie zasysam z sieci, ogranicza mnie również zasobność mojego porfela. Zadaża mi się cisnąć do bólu jak gra jest tego warta. Staram się w miarę ogrywać tytuł i jak mi się znudzi to wymieniam, sprzedaję na nowy. Często odpuszczam jak gra mi nie podejdzie (Girsy w multi Zzzzz... itp.) Jak jest okazja na ustawkę to czasem korzystam. Uda się to się uda, jak nie to trudno. Jak jest okazja zaliczyć jakiegoś crapa za free to również mi się zdarza poświęcić shitowi kilka godzin ;) Przez aczivy zrobiło się w naszym konsolowym światku strasznie niezdrowo. Ludzie zamiast się bawić na xbox live stale się kłócą co już mnie trochę zmęczyło. Rankingi są dobre dla drużyn verbatima i Crap hunterów.

Pięknie napisane. Popieram :D

lokiGEO
07-11-2010, 09:37
W sumie nie, ale lubię pograć na multi i ogólnie na ustawkach. Można pogadać wtedy z ludźmi o czymś co se lubi.

doberman xPL
07-11-2010, 14:10
Ja natomiast lubię grać i wyciskać wszystko co się da z gier. Swoje lata już mam, ale dla relaksu po pracy lubię pomęczyć jakieś GS, nie dla ranku tylko dla siebie. Z natury jestem zajebiście pedantyczną osobą i czasami małżonka i córcia mają ze mną pod górkę, przekłada się to również na konsolę, zawsze staram się wykończyć tytuł i nie gram w 20 gier na raz. Za huntera się nie uważam. Co do piracenia i wgrywania achie ch... mnie to obchodzi kto co robi, nie przeglądam profili innych użytkowników, nie ingeruję w to CO KTO I JAK, tematy podobne do "łapanie gamescorowych oszustów" uważam za dziecinadę, jak MIETEK chce niech sobie wgrywa co mu się podoba no ale gdybym miał naturę rzędu "ogrodniczego psa" prawdopodobnie sam założyłbym taki temat, więc rozumiem frustratów. Gry kupuję i kolekcjonuję, ale tylko dobre tytuły od COD2, serie PES, BC,MOH i wszystko do czego wrócę, na potrzeby gierek "na raz" na które nie warto wydawać mojej ciężko zarobionej gotówki - przerobiłem konsole ! co kto myśli mam w d..., najważniejsze że mi ta opcja odpowiada, kasę na bzdury zaoszczędzę a rodzinka będzie miała że tak powiem zajebiste prezenciki świąteczne. Za pirata również się nie uważam (na pewno większość się ze mną nie zgodzi bo albo coś jest białe albo czarne), jesli coś uznam za warte kupna to kupuję, jak narazie uzbierała mi sie kolekcja 40 tytułów na X360 i około 600 filmów DVD i BlueRay, nie mam natury tureckiego kupca i raz nie lubię, dwa nie mam czasu, trzy nie chce mi się - kupować/wymieniać/sprzedawać itp. wole zassać sprawdzić i jak dobre to kupić, czyli może i pirat ze mnie ale taki jakiś po ch...u.

Wracając do tematu gier, czasami za pada łapie moja córcia jak również jej dziwaczni znajomi, bardzo mnie cieszy jak jakiś jej kumpel ustrzeli mi pare kili w BC czy MOH, ale czasem czyjeś łapska wrzucą do konsoli niewiadomego pochodzenia tytuł pokroju viva piniata i wtedy pozostaje mieć nadzieję że sabotaż mojego profilu zakończy się wynikiem 0GS unlocked. W przeciwnym razie moja pedantyczna natura i zorana psychika nie pozwala mi zasnąć i męczę jakąś wsiowa gierkę aby ładnie i estetycznie profil wyglądał - chore ku...wa. I wtedy dopiero czuję się jak Achievement Whore. Córa chciała poszerzyć swoje horyzonty w quizie NatGeo na konsole a to teraz ja staje się ekspertem od paproci, przylaszczek i innej ch.ujni, na temat gry LIPS sie nie wypowiem bo się wstydze, nigdy nie wiadomo kto przeczyta te bzdury w sieci. Ale podejrzewam, że komicznie wygląda 30-stoparolatek z mikrofonem piejący it's raining man alleluja ! -ojapier.dole STOP

Nie jestem hunterem, mam manie dokładności, lubię zdobywać punkciki, ale nie pod publiczkę tylko żeby uśpić drzemiącego we mnie demona :coolface:
Dobrze sie przy tym bawie, a to najwazniejsze

mk00h
07-11-2010, 16:19
Lubię je zdobywać, ale żeby być Hunterem to niekoniecznie, są gry w których calaka muszę mieć i już, np: Dead Rising ;)

Baczek PL
12-11-2010, 18:39
Ja nie zbieram osiągniec w każdej grze,raczej zbieram w tych grach,które mi się podobają.

mataman
13-11-2010, 02:03
Nie. Lubie wyciskać wszystko z gier które mi sie podobają i cieszę się jak wpadnie mi w nich 1000, ale np. nie porywam się na akcje typu zbieranie flag w Assassins Creed za które nie ma nic poza acziwem bo to czyni w wielu przypadkach z średniej gry, chu#$wą.



Pie*olisz. Własnie przeż kmine ze zbieraniem flag ta gra jest za*ebista. Nie masz czasu tudziez zapału do takich rzeczy twój problem.

Tak jestem arcziwową dzi*ką tylko czasem skilla brak :(.

MANDo
13-11-2010, 02:05
Raczej czasu brak, bo skillowych gier to jest jak na lekarstwo :coolface:.

mataman
13-11-2010, 02:07
PGR 3 i wszystko w tym temacie.

Prismatic
17-11-2010, 12:56
Jako, że mam X360 od całkiem niedawna - cały czas dziwi mnie ten wyścig acziwmentowy. To poniekąd zabijanie przyjemności płynącej z gry dla samej rozrywki. Chociaż bywa, że po tych dwóch miesiącach od zakupu X'a łapię się na tym, że zaczyna mi to "coraz mniej przeszkadzać", jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało. Miło widzieć jak kolejny Achievement w Gearsach wpada.

Raczok Pl
17-11-2010, 15:39
To jeszcze nie wtajemniczony jesteś. Bo na przykład dla mnie dzień bez acziwa to dzień stracony. ;)

Matik_MP
17-11-2010, 23:10
A ja gram dla przyjemności. Nie ma znaczenia czy gra jest łatwa, czy trudna, niszowa, czy ultra popularna. Musi mnie czymś zainteresować lub musi się w nią fajnie grać z narzeczoną lub kumplem.
Lubię zdobywać achievementy i zawsze staram się zdobyć wszystkie, które oceniam, że jestem w stanie zdobyć, ale nie rajcuje mnie przesiadywanie np. dodatkowych 100 godzin przy jakiejś grze dla osiągnięcia brakujących kilku punktów do calaka. Dlatego nawet nie zabieram się za takie achievementy jak np. Seriously... w GoW lub Wanted w GTA4. Ale chylę czoła przed osobami, które mają tyle samozaparcia i skilla, żeby się na nie porywać. (A zakompleksionych cheater'ów mam głęboko).
Poza tym szkoda mi na to czasu, bo w tym momencie mógłbym grać w coś innego, co nie będzie polegało na powtarzaniu setki razy tej samej (często niekrótkiej) czynności.
Inna kwestia, że ogólnie nie przepadam za trybami online, chyba że chodzi o co-op.
Czy jestem achievement hunterem? Raczej nie.
Spodobał mi się trudny DMC4 to go kupiłem i przeszedłem w każdym trybie, który oferował i to wystarczy. Wycisnąłem 720GS i jestem z tego dumny, ale nie muszę psuć pada na pozostałe 280 punktów... Podobnie w NFS: Carbon (650GS) i PGR3 (570GS w singlu bo serwery są niestety zamknięte). Cieszę się z każdego zdobytego osiągnięcia, ale w 80% przypadków gram dla samej gry. :)

Pingwin
17-11-2010, 23:24
nie jestem, większość czasu spędzam grając na platformach z końcówki '80 - początku '90 - snes, mega drive, saturn, psx, n64....

juve26
17-11-2010, 23:36
nie jestem, większość czasu spędzam grając na platformach z końcówki '80 - początku '90 - snes, mega drive, saturn, psx, n64....

http://card.mygamercard.net/JA/sig/ping182.jpg

lvizzz
17-11-2010, 23:38
Tak, Pingwin, widac po twoim GS, ze wcale Ci nie zalezy.

Mr Perfect
18-11-2010, 00:52
myśle że jestem hunterem aczkolwiek nie maniakalnym, wyznaje filozofie calakowania gier które mi się podobają oraz szybkich i prościutkich crapów takich do ok 5 godzin, pokusa jest spora bo moge mieć każdą gre bardzo szybko i mam dużo czasu na granie wiec gdybym grał tylko dla samych osiągnięć mój gamescor byłby przynajmniej dwa razy wiekszy hehehe

FireFlow
18-11-2010, 02:05
GamerScore traktuje jako część gameplayu danej gry,mam czas,chęci i jeszcze się nie znudziło.Wydawcy zobaczyli iż GamerScore jakoś musi wpływć na sprzedaż czy hype więc od roku/1,5 większe produkcje wychodzą z bardzo łatwymi achievementami co dla bardziej skillowych graczy się nie podoba (mnie) gdyż calak przychodzi za łatwo,drastyczne obniżenie poziomów trudności (może kwestia wprawy).Developerzy aby przytrzymać grę u gracza na chama w większości przypadków dają nudne i męczące achievementy online(szczególnie rangi).Ogólnie zawsze podobało mi się przechodzenie gier na 4-ym poziomie trudności czy achievementy typu zrobić jakiś kill w danej konfiguracji (MileHigh Club w COD4)itp ,nie podobają mi się achievementy za zbieractwo. Wkurza mnie zazdrość i nienawiść ludzi.Każdą grę próbuję calakować,nie omijam nigdy wielkich hitów ,szukam coraz większych growych wyzwań.PEACE

PS: Jak ktoś by się czepiał to przypominam :

* Nie gram dla szybkiego GS'a (zawsze gram najpierw w bdb gry ,jak trafi się crap to tylko wtedy gdy nie mam nic lepszego co mógłbym włożyc do konsoli).
* Kończę wszystkie gry o ile w danym czasie to możliwe.
* Na trueachievements mam ponad 95% ukończonych i ratio od 1.70 (ponad przeciętna przy tej ilości GS).
* Mam wiele maksymalnych rank w grach gdzie nie ma achievów za multi (jak MW2,Black Ops ,kilkanaście światowych rekordów w TOP 10 jak Mafia II (score))
* Gdybym miał wielkie parcie na GS to bym był już dawno za 200k GS (nie gram w takie gry jak Konie czy Hanna Montana <aż tak nie łowię GS

Pingwin
18-11-2010, 02:27
Tak, Pingwin, widac po twoim GS, ze wcale Ci nie zalezy.
Sprawdź jakie mam ratio. Po prostu mam dużo gier i tyle, nie wyciskam z nich wszystkiego bo wolę starsze platformy. Gdyby mi zależało to pucowałbym acziwmenciki i był pierwszy w polandii :coolface:

Adasko
18-11-2010, 20:25
Ja kiedyś to zbierałem acziwy. Ślęczałem z poradnikami, żeby znaleźć jakieś znajdźki i zdobyć te dodatkowe 20GS. Teraz nie mam po prostu na to ochoty, za dużo dobrych gier jest. Gdybym zaczął calakować to chyba bym nie miał życia prywatnego. Teraz właśnie gdy odpalam jakąś grę to przechodzę przeważnie na najwyższym dostępnym poziomie trudności, przechodzę i sprzedaję/oddaję koledze jak pożyczyłem/wymieniam. :)

igor8472
20-11-2010, 18:33
Acziv Hunterem jestem ale bez przesady. Generalnie jeśli zaczynam jakąś grę to wczęsniej patrzę jaki ma acziki co często decyduje o wyborze tego czy innego średniaka zamiast innego a w gry dobre zagrałbym i gram i tak i tak. A jeśli już jakąś grę zaczynam to z zamiarem scalakowania wcześniej czy później bo nie lubię mieć na profilu niedokończonych :-).

Yamada
20-11-2010, 20:15
Pie*olisz. Własnie przeż kmine ze zbieraniem flag ta gra jest za*ebista. Nie masz czasu tudziez zapału do takich rzeczy twój problem.

Tak jestem arcziwową dzi*ką tylko czasem skilla brak :(.
Tak, średniowieczny zabójca wykonujący misje w przerwie od zbierania flag. Urzekające i pełne uroku. Nie chodzi o brak zapału, a o to, że ich zbieranie jest po prostu bez sensu. Twórcy zamiast rozbudować gameplay wyjechali z jakimiś gownianymi collectables a które nic nie ma. No, ale jak kogoś to bawi to spoko.

Nie bawię się w tego typu rzeczy bo to w zadnym wypadku nie odzwierciedla umiejętności gracza w żaden sposób.