View Full Version : Sonisphere Festival 2011 W-wa


Gambas
17-01-2011, 15:23
http://pl.sonispherefestivals.com/wp-content/themes/Sonisphere_2011/images/sonisphereheaderpl.png

Świetnie im wyszło w zeszłym roku, nie mogłem ochłonąć przed kilka kolejnych dni po festiwalu. Z niecierpliwością czekam na tegoroczne zespoły czyli Iron Maiden, Motorhead i dziś oficjalnie zapowiedziany Mastodon. Mówi się także o Slipknocie, ale to na razie tylko plotki.

Ktoś się wybiera na to wydarzenie z grona forumowiczów? :)

kroolik37
17-01-2011, 15:27
Ja będę na 90%. Ironów już nie przepuszczę, a na Motorhead chciałem jeszcze niedawno jechać do Niemiec, ale skoro będą w PL i na dodatek razem z Maidenami, to pięknie. Za Mastodonem nie przepadam, bo to średniej jakości grajki. Mam nadzieję, że w końcu potwierdzi się Slipknot i będzie rozpierdul.
W tym tygodniu jadę kupić bilet na Ozzy'ego, a na sam Sonisphere jakoś miesiąc przed koncertem, bo raczej II płyta się tak szybko nie wyprzeda.

Gambas
17-01-2011, 15:32
Baa, w zeszłym roku w dzień koncertu byli chętni sprzedawać w oficjalnych kasach ^^

Butch
17-01-2011, 23:12
Mastodon to średniej jakości grajki? :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:

Ja pasuję - Slipknota widziałem, jak Metallica grała w Chorzowie (na Mete nie poszedłem, bo... się schlałem, ta, wiem, - widziec Slipknota i przepuscic Metallice, uber-fail), Iron Maiden jakoś specjalnie mnie nie jara, aczkolwiek zobaczyć miło, żałował będę Motorheada, ale może coś się wymyśli, niemniej ten rok raczej będzie obfitywał w niezłe gigi i pewnie kasy na to będę musiał sporo przeznaczyć...

lvizzz
17-01-2011, 23:56
Krolik, ale dojebales.Jedna z najbardziej nowatorskich kapel na scenie metalowej, rzeznicy jakich malo pod wzgledem techniczym, kolesie, ktorzy w tych czasach, gdzie niby wszystko juz bylo i zostalo zagrane, pokazuja:'To nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie slowo'.Goscie, ktorzy mieszajac-bo coz innego nam pozostalo-style, tworza cos nowego, to srednie grajki?!
Tak to jest, jak sie slucha AC/DC, mozg Ci sie zlasowal, bo goscie graja to samo od 30 lat.

Butch
18-01-2011, 07:17
AC/DC super partia, wnieśli do muzy w opór dobra, Mastodon rozumiem, że może się nie podobać, ale nie można umniejszać tego, o czym napisał Lvizzz.

inoobiPL
18-01-2011, 12:01
Ja właśnie dzięki Mastodonowi zastanawiam się nad biletami bo sam MotorHead mi nie wystarcza :)... Jednakże wolałbym ich zobaczyć rok temu :(

kroolik37
18-01-2011, 15:32
Krolik, ale dojebales.Jedna z najbardziej nowatorskich kapel na scenie metalowej, rzeznicy jakich malo pod wzgledem techniczym, kolesie, ktorzy w tych czasach, gdzie niby wszystko juz bylo i zostalo zagrane, pokazuja:'To nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie slowo'.Goscie, ktorzy mieszajac-bo coz innego nam pozostalo-style, tworza cos nowego, to srednie grajki?!
Tak to jest, jak sie slucha AC/DC, mozg Ci sie zlasowal, bo goscie graja to samo od 30 lat.

ŚREDNIE GRAJKI, dokładnie tak Elwis. Cały trash metal jest jak na moje dość średnim i wujowym odłamem cięższej muzyki. Mastodon może pograć w jakiś średnich klubach w Polsce, a nie na jednym z największych eventów tego roku.
I jak w ogóle możesz porównać AC/DC, którzy są najlepszą kapelą Hard-Rockową, do średniawkowych 40 latków, którzy srali jeszcze w pieluchy podczas kiedy, ś.p Bon Scott z kapelą tworzyli historię muzyki.

Gambas
18-01-2011, 17:37
Tu się zgadzam z kroolikiem, Mastodon bardziej pasuje do klubu (np. w warszawskiej Stodole) niż na festiwal na Bemowie. Ale i tak jestem happy, czekałem i się doczekam :)

Gambas
25-03-2011, 18:10
Wybaczcie za post pod postem, ale doszły nowe zespoły do składu, więc chyba warto je tu wypisać razem ze wcześniej ogłoszonymi: Iron Maiden, Motörhead, Mastodon, Volbeat, Devin Townsend Project, Killing Joke, Hunter oraz Made Of Hate. Podobno mają coś jeszcze ogłosić...mówi się o Slipknocie, który już jakiś czas temu na MySpace afiszował się z występem na Sonisphere w Polsce, ale informacja szybko zniknęła. Co do aktualnego składu to mam lekki niedosyt. Powinno być tak jak w zeszłym roku, czyli 5/6 zespołów takich typowo nadających się na festival. Tutaj, tak jak wcześniej wspomniano (a dziś już to lepiej widać) powciskano zespoły, które równie dobrze mogłyby pojeździć po klubach w Polsce a nie na takiej rangi festivalu się pokazywać. Nie miałbym nic przeciwko dwóm scenom, tak jak jest to rozwiązane chociażby w UK. W PL tego raczej nie przewidują, władują wszystkich na jedną i IM, Motorhead oraz Mastodon dostaną jakieś groszowe minuty :( (chociaż ten pierwszy to headliner, 2h ma zapewnione).

Butch
26-03-2011, 11:06
Przecież Volbeat to super-partia kapela, a na żywo rozpier*alają!

jonaszka
12-04-2011, 10:38
Przecież Volbeat to super-partia kapela, a na żywo rozpier*alają!

Dokładnie, Volbeat jest najlepszy! A przynajmniej tak wynika z mojej subiektywnej oceny ;P

Gambas
20-05-2011, 15:59
No i mamy oficjalną rozkładówkę:

Scena główna:
21.00-23.00 Iron Maiden
19.15-20.15 Motorhead
17.45-18.45 Mastodon
16.30-17.15 Volbeat
15.30-16.10 Devin Townsend Project
14:40-15:10 Killing Joke

Scena druga:
20.15-21.00 Hunter
18.45-19.15 Corruption
17.15-17.45 Made Of Hate
16:10-16.30 Antyfest Winner
15.10-15.30 Opener

Kompletnie mi umknęło, że będą dwie sceny. Wielka szkoda, że Hunter gra zaraz przed IM i to na innej scenie...

Gambas
11-06-2011, 17:13
Wczoraj festiwal się odbył, ja na nim byłem i jestem obolały - tak jak powinno być. O Killing Joke za wiele powiedzieć nie mogę, ponieważ na ich występ się sporo spóźniłem. Natomiast Volbeat i Devin bardzo pozytywnie. Nie słucham ich raczej, tak więc byłem zaskoczony ich występem. Mastodonem byłem trochę zawiedziony. Grali sporo starszych kawałków, które mi kompletnie nie leżą. Z nowej płyty tylko jeden, ale za to świetnie wykonany. No i Blood&Thunder, jak zwykle na live tak i teraz wyszło im nieźle. Motorhead to nawet nie trzeba komentować, takiego występu brakowało do godz. 19. Lemmy pomimo swoich 66 lat daje czadu na basie a w wokalu jest równie świetnie. Świetne solo na perkusji w wykonaniu perkusisty Motorhead, szkoda że jedyne podczas Sonisphere. Standardowo Overkill i Ace of Spades, ale także kawałki z nowej płyty. Przed wielką gwiazdą tamtego wieczoru wspomnę też o drugiej scenie. Tam odbyły się 4 koncerty. Najpierw zwycięzcy Antyfestu od Antyradia - Leash Eye, Made of Hate, Corruption i Huntera. Obejrzałem tylko dwa, ze względu na napięty timing całej imprezy. "Liszaj" dał niezłego kopa publiczności, pogo i te sprawy :) To samo Corruption, tyle że jest to dużo bardziej doświadczony zespół a na dodatek jeden z moim ulubionych jeżeli chodzi o polskie grupy. Muzyka grana przez MoH mnie kompletnie nie kręci a na Hunter nie poszedłem z prostej przyczyny. Jeżeli chciało się zdobyć dobrą miejscówkę IM to trzeba było się wciskać już 20 minut przed godz. 21. Tak też więc zrobiłem. Z setlistą Iron Maiden nic się nie zmieniło podczas trasy The Final Frontier. 16 znakomitych utworów a pomiędzy nimi zabrakło hitu Run to the Hills. Nie mogę narzekać na miejscówkę, stałem przy barierkach po lewej stronie na płycie. Mój uśmiech na twarzy, kiedy to mogłem spokojnie wyciągnąć rękę do ludzi, którzy za swój bilet dali dwa razy więcej - bezcenny. Świetny widok na scenę kosztował mnie walkę z tłumem przed dwie/trzy pierwsze piosenki. Bynajmniej nie wiąże się to z przepychaniem, zwyczajne skakanie i grzeczne przesuwanie się do przodu :) Powrót nawet nawet się udał, ZTM z organizatorem dali autobusy do Centrum, tak więc w miłej atmosferze fanów można było wrócić do domu.

Podsumowując, świetny festiwal, supporty jakby skwitować to po prostu dobre a finał nieziemski. Liczę na powtórkę w przyszłym roku!