Wątek: Co was wkurza?
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 09-02-2005, 13:43   #15
snakemaycry
Wariat
snakemaycry Jest wokół niego pozytywna aurasnakemaycry Jest wokół niego pozytywna aura
 
snakemaycry's Avatar
 
Zarejestrowany: Dec 2004
Posty: 1 127
Reputacja: 198

Lista Osiągnięć
360 stopni Achievement Whore Donator Dopiero się rozkręcam! 
Liczba Osiągnięć: 5

Domyślnie Co was wkurza?

Cytat:
Napisał BAA
Przede wszystkim wkurza mnie wlasnie ta zwiekszona ilosc naboi i nie chodzi tu tylko o to, ze przez to dostaje baty, bo z czasem moje umiejetnosci by wzrosly (nie twierdze, ze w Socom 1 jesem jakims wymiataczem, ale zazwyczaj koncze mecz z korzystnym stosunkiem kills/deaths). Chodzi o to, ze przez to spotkanie z wrogiem jakims to parodia walki - 2 osoby biegaja 2 metry od siebie w lewo i prawo i wygrywa ten, ktory ma lepsza celnosc (w Socomie 1 lubilem zajsc sobie kogos z zaskoczenia i zabic go tak, ze nie wiedzial skad dostal :mrgreen: ). Przypomina to jak jakis PCtowy FPS typu Quake a takich gier nienawidze.
Ja wczoraj zabiłem na Dessert Glorry w prawego boku Aro, ktory stał na max na lewym. Też nie wiedział skąd dostał

Cytat:
Napisał BAA
Wydaje mi sie, ze granaty sa teraz skuteczniejsze i dosyc czesto zdarza mi sie dostac jakims zaraz na poczatku rundy, co moze i by nie bylo minusem jakbym pogral dluzej, ale nie chce mi sie.
Nie będę się odnosił do Socoma, ale fakt ze granaty w Socomie to zdeka przegięcie. Czasami można dostać z granata nie wiadomo skąd, albo granatem który teoretycznie nie powinien cię zabić. Do tego chodzi np. wysadzanie mostu na Crosie. To już na maxa jest ;P

Cytat:
Napisał BAA
No jest jeszcze ranking. Kiedys rozmawialem z kims, kto twierdzil, ze w S1 nie dalo sie grac przez cheaterow. Teraz tez sie czasem zdarzaja, ale wole to niz wyscig o pozycje w rankingu w S2. W S1 generalnie jezeli z jednej druzyny zostal 1 czlowiek a z drugiej np. 2 czy 3, to ten jeden nie ukrywal sie i nie czeka na koniec rundy, zeby tylko wywalczyc remis. Nie ma takich ogromnych przestojow jak w S2 zazwyczaj. Oczywiscie nie dotyczy to jakichs zacietych meczy, ale jezeli wynik meczu jest juz przesądzony, to gracze w S1 zazwyczaj nie kampuja.
Ja sądzę, że to iż jeden gra na remis, nie jest oznaką grania o punkty, ale raczej przykładaniem się do gry,elementem grania drużynowego. Ja jak zaczynałem to też latałem jak głupi i zazwyczaj mnie zabijali. Teraz już zachowuję się trochę spokojnie i wole się jakoś obwarować, zabezpieczyć, bo sam kontra dwóm, trzem mam małe sznase, szczególnie jeśli druga drużyna widzi takiego niedobitka. Owszem zdarza się że się kilku rozwali, ale to szczegoł.

Cytat:
Napisał BAA
No i jeszcze ten save 3 MB :/ . Jeszcze rozumiem, zeby sie dalo grac bez niego jakos, ale 3 mega na memorce to jakies nieporozumienie.
Ja się przyzwyczaiłem, ale jest to trochę za dużo.
__________________
snakemaycry jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem